25 października 2014

Makijaż: Królowa Wampirów, krok po kroku

Witajcie ;)
Idzie halloween, co wiąże się z zatrzęsieniem propozycji makijażowych o tematyce potworzastej, strasznej lub śmiesznej :P Ja też dorzucę coś swojego do tej mieszaniny, jednak postawiłam na look, który każda może wykonać kosmetykami, które posiada w domu. Jednocześnie robi on wrażenie, co zaraz same zobaczycie :)



Nic skomplikowanego, z minimum starań i chęci same możecie wyczarować podobny efekt na swoich twarzach :) Tym razem tutorial będzie obejmował całą twarz - zapraszam!


Krok 1. Nakładamy podkład. Ja wybrałam MAP wodoodporny NB1. który jest dość kryjący i jasny. Dodatkowo doklepałam się korektorem Inglot AMC numer 64.
Krok 2. Tak przygotowaną szpachlę gruntuje podkładem mineralnym Pixie. Wybrałam odcienie dla mnie za jasne, żeby jeszcze bardziej wybielić swoją twarz. Podkład nakładam pędzlem, żeby ładnie się przyklejał do MAPa, a nie zgarniał go z cery.


Krok 3. Żeby nasza twarz nie spłynęła po 10 minutach od nadmiaru kosmetyków, spryskuje sie wodą termalną, aby scalić wszystkie warstwy i utrwalić podkład.
Krok 4. Dodatkowo przypudrowuje się pudrem ryżowym.


Krok 5. Zaczynam konturowanie. Robię to za pomocą cienia do powiek, o brązowośliwkowym kolorze (Sensique, 211). Taki odcień lepiej pasuje do postaci, którą chcę się stać i lepiej podkreśli rysy twarzy. Przede wszystkim przyciemniam zgłębienie pod kością jarzmową, konturuje też boki żuchwy, żeby bardziej wydłużyć owal. Ważny jest też tu nos. Najpierw cienkim pędzelkiem rysuje na grzbiecie linie, a potem przyciemniam boki puchatym pędzelkiem do cieni. Po zaznaczeniu ciemniejszych partii twarzy, rozświetlam się cieniem białym (akurat użyłam MIYO). Aplikuje go na czubek nosa, brody, czoło i grzbiet kości policzkowych.
Krok 6. Zaznaczam brwi. Robię to dowolnym, czarnym cieniem. Staram się, żeby były wyraźne i ostre - zarówno na końcach, jak i załamanie robię bardziej kanciaste od góry.


Krok 7. Zaczynam pracę nad okiem. Poprawiam jeszcze brwi, koryguje kształt od spodu korektorem nałożonym pędzelkiem (pędzelek Inglot 22T + korektor KOBO modeling illuminator). Następnie nakładam bazę pod makijaż (Lumene).
Krok 8. Za pomocą czarnego kajala Pierre Rene i skośnego pędzelka Annabelle wyrysowuje wstępny kształt smoky. Staram się, by był ostry i wydłużony w kocie oko.


Krok 9. Na czarną kredkę wklepuje czarny cień (Glazel). Najdokładniej robię to przy linii rzęs, zewnętrzne granice nie muszą być takie precyzyjne.
Krok 10. Rozcieram czerń za pomocą buraczkowego odcienia (Inglot 124R). Im wyżej, tym stosuje jaśniejszy odcień z paseczków. Ostatecznie pod samym łukiem brwiowym stosuje prawie biały, beżowy odcień Glazel.


Krok 11. Czas na krwisty akcent. Wewnętrzny kącik oraz linię wodną pokrywam czerwoną kredką. Skorzystałam ze zwykłej konturówki do ust Golden Rose (231). Kredka jest sucha i mocno napigmentowana, dzięki czemu bardzo dobrze trzyma się oka i linii wodnej. Dodatkowo przypudrowuje ją czerwonym pigmentem.
Krok 12. Przyklejam sztuczne rzęsy, żeby uzyskać jeszcze bardziej dramatyczny wygląd. Skorzystałam z rzęs z BornPrettyStore, które pokazywałam również w tej notce.


Krok 13. Usta - obrysowuje je najpierw czerwoną kredką, tą samą, której użyłam w kroku 11. Następnie nakładam na ich środek czarny kajal Pierre Rene. Wszystko ze soba delikatnie blenduje opuszkiem palca, a następnie kładę jeszcze czerwony błyszczyk - wszystko razem się ze sobą stapia i tworzy ciemny odcień czerwieni.



Tak wygląda makijażowa całość. Na prawdę dobrze będą wyglądać w tym maijażu zielonookie - czerwona linia wodna świetnie podkreśla kolor tęczówki :D


Ostatni, 14 krok, to nałożenie krwistych łez. U mnie powstały za pomocą zmieszania czerwonego pigmentu i wody. Można dodać gliceryny dla lepszej konsystencji, ja oczywiście zapomniałam wstąpić po nią do apteki :P Wszystko wciągam insulinówką bez igły, a następnie wypuszczam krople pod okiem - dzięki czemu potoki łez wyglądają w miarę naturalnie. Tylko uwaga, nie wpuśćcie sobie takiej mieszanki do oka :P


I tak o to wygląda całość. Makijaż jest efektywny poprzez mocne wyostrzenie rysów twarzy, nikt nie przejdzie obok Was obojętnie ;) Spokojnie każda z Was powinna dać sobie z nim radę w domu, nie wykosztowując się na specjalistyczne produkty do charakteryzacji :) Całość możecie też uzupełnić o DIY sztuczne kły - ja robiłam je w zeszłym roki ze spiłowanych tipsów przyklejonych do swoich kłów za pomocą kleju do protez - całkiem się trzymały i nic się nie stało ;)

15 komentarzy:

  1. łooo ;o
    nie chciałabym Cię spotkać w nocy z takim makijażem, bo zeszłabym na zawał ! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym odwzorowała na sobie, żeby postraszyć dzieci przychodzące po cuksy, ale pewnie lenistwo wygra :P Świetnie Ci wyszło i to bez udziwniania z lateksami i innymi pierdołami. Super! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny makijaż i nawet te brwi, które na początku same w sobie przerażały idealnie wkomponowują się w makijaż. Sama dodałam parę propozycji więc zapraszam do siebie. Niby w necie jest od groma makijaży ale taka prawda, że na każdym dana charakteryzacja będzie inaczej sie prezentować. Więc uważam, że takich kreacji nigdy za wiele. Każda może stać się inspiracją ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. o cholera... czad! absolutnie super Ci to wyszło! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super Ci to wyszło, na prawdę mega i tak ... seksownie. WOW! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. efekt niesamowity! a te rzęsy i usta, ahh ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, straszny... ale jednocześnie przepiękny <3 najładniejszy halloweenowy makeup jaki widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bomba! Na pewno skorzystam na dzisiejszy wieczór!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze - każdy z nich zauważam i dokładnie czytam. To bardzo motywujące i miłe, gdy zostawiacie je pod moimi postami.

Proszę o nie zostawianie wpisów będących czystą reklamą bloga, profile zawierają Wasze adresy, na które zawsze z chęcią wchodzę.