24 września 2012

Mini Haul II: Zdobycze z SH + zapowiedź niespodzianki

Hej wszystkim!

Dziś szybki post zakupowy. Tym razem nie kosmetycznie, a ubraniowo, co wynika z mojego postanowienia uzupełnienia szafy zamiast kufra kosmetycznego ;) W związku z tym udałam się dziś na zakupy. Jeżeli chodzi o modę, nie jestem jakąś mega stylówą czy szafiarką. Raczej staram się ubierać wygodnie i mniej więcej neutralnie, byle nie straszyć. Także t-shirt, wąskie spodnie, chusta i buty za kostkę to moja charakterystyka. Co do moich ulubionych miejsc odwiedzanych w celu nabycia odzienia, to zdecydowanie królują tu Second Handy. Wynika to z mojej postawy - lubię tanio i dużo, ciężko mi wydać większą kwotę na jakiś ciuch(i kosmetyk), dlatego wolę pogrzebać sobie w lumpeksach i znaleźć coś fajnego. Mam parę swoich ulubionych miejsc we Wrocławiu, a dziś odwiedziłam pewien lump po raz pierwszy. Kupiłam nie dużo, ale jestem zadowolona ;)





Cztery bluzki, z czego ostatnia może na leżąco prezentuje się średnio, ale już założona jest moim faworytem :D Wszystko za oszałamiającą kwotę oscylującą w granicach 40 zł :P Po za tym zakupiłam trochę pielęgnacji (jestem dziś zła na Rossmanna, nie dość, że wycofali Babassu, to jeszcze kupiłam dezodorant, który okazała się w połowie... pusty!) oraz... dopełniłam pewne tajemnicze pudełko produktami dla Was ;) Na razie jest to niespodzianka, szczegóły wkrótce.


Pozdrawiam Was w ten wrześniowy wieczór i kończę na dziś ;) Lubicie zakupy w SH, czy raczej omijacie rzeczy z drugiej ręki szerokim łukiem? Jaka była Wasza najlepsza zdobycz upolowana w lumpeksie? Może znacie miejsca godne polecenia we Wrocławiu?

28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki, ma w sobie coś uroczego :) Wykupiłabym zapewne połowę dostawy, bo był ciekawe rzeczy, ale budżet i czas mnie ograniczał :D

      Usuń
  2. Chciałabym robić zakupy w sh ale nie znam żadnych w swojej okolicy ani nie umiem wyszukiwać perełek wśród stert rzeczy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas się przejść po okolicy? :) Ja często tak właśnie odkrywam nowe miejsca. Ale to prawda, do grzebania w rzeczach trzeba mieć jakąś smykałkę czy wprawę. Jednak moim zdaniem wystarczy raz czy dwa spróbować i już możemy czuć się swobodnie grzebiąc i wyszukując ;)

      Usuń
  3. I ja uwielbiam lumpeksy!:) Twoje łupy są świetne - mi szczególnie podoba się druga i trzecia bluzka. A moja second hand'owa perełka to chyba zapinany na guziczki, kaszmirowy sweterek z zary za 3zł, jest tak mięciutki, że och ach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Rzeczywiście, kaszmirowy sweter to nie lada łup :)

      Usuń
  4. Ja lubię lumpeksy, ale teraz nie mam koło siebie żadnego fajnego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co bym zrobiła, jakby zabrakło jakiegoś SH w okolicy - w sumie tylko tam kupuję ubrania.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. W takim razie możemy sobie podać ręce ;)

      Usuń
  6. 2 i 3 pozycje chętnie bym Ci podkradła :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzecia bluzka śliczna :).
    Zapraszam do Rzeszowa - jest kilka sh, w których można znaleźć prawdziwe cuda :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś zawitam w Rzeszowie, na pewno wpadnę do jakiegoś 'butiku' :D

      Usuń
  8. kocham lumpki i raczej ubieram się w rzeczy wyłowione z "drugiej ręki" ;) czasem kupię coś na bazarze albo w sieciówce - nie lubię wydawać kupę kasy na jedną bluzkę, gdy wiem że mogę mieć 4 albo 5 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha mam identyczne podejście, tanio i dużo - jak myślę, że mam wydać powiedzmy 80 zł na bluzkę, a w jej cenie mogę mieć 10 innych... prosty wybór :D

      Usuń
  9. Super zdobycze ;] Ja pamiętam jak kiedyś wstąpiłam do sh i dorwałam świetny ciepły sweterek za całe 8 zł. Do dziś mi służy i jest mega cieplutki ;D A tak raczej nie mam szczęścia do ubrań z sh. Może dlatego,ze mieszkam w niedużym mieście (choć śmiejemy się ze znajomymi że to miasto lumpeksów i banków :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jak na razie swetry zdecydowanie wiodą prym wśród znalezionych perełek, ja również mam kilka świetnych swetrowych nabytków z sh :)

      Usuń
  10. Podobają mi się najbardziej ta ostatnia koszula i 3 bluzeczka. Też zdarza mi się kupować na tzw. lumpach, często są to prawdziwe perełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) U mnie 90% procent szafy pochodzi z SH i są to na prawdę całkiem 'niezłe' rzeczy :)

      Usuń
  11. Łe, super ciuszki! Tylko mi ta czarna jakoś nie podchodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swój gust, dlatego każdy znajdzie w lumpeksie coś dla siebie :)

      Usuń
  12. Świetne zakupy:) Uwielbiam zakupy w sh:D

    OdpowiedzUsuń
  13. takze uwielbiam zakupy w SH :D ale u mnie w Rzeszowie nie ma zazwyczaj jakis fajnych ciuchow, dopiero w bardziej "luksusowych" SH mozna cos fajnego kupic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest mnóstwo sieciowych SH, gdzie pod koniec ceny spadają do 3 zł i nawet wtedy można wyhaczyć coś fajnego :)

      Usuń

Dziękuje za wszystkie komentarze - każdy z nich zauważam i dokładnie czytam. To bardzo motywujące i miłe, gdy zostawiacie je pod moimi postami.

Proszę o nie zostawianie wpisów będących czystą reklamą bloga, profile zawierają Wasze adresy, na które zawsze z chęcią wchodzę.