11 lipca 2012

Makijaż: Toksyczny róż + krótkotrwała zmiana koloru włosów

Hej wszystkim :)

Dziś chciałam Wam pokazać makijaż, do którego zainspirowało mnie parę elementów. Po pierwsze, chciałam zmalować coś podobnego do makijażu, który pokazywałam Wam w tej notce. Po drugie, natchnęło mnie na szybką zmianę koloru włosów, który pasowałaby do prezentowanego makeupu ;) Tak o to narodziło się to:


Kolor włosów to nie fotoszop :)  Użyłam sposobu, na który natknęłam się na jednym z blogów. Jest to krótkotrwała zmiana barwy przy użyciu materiałów dostępnych w domu niemal każdej z nas :)

O tej metodzie przeczytałam na blogu Dominiki Budzińskiej, znanego pewnie dla wielu z Was. Dominika użyła w tym celu zwykłego prasowanego cienia - wystarczy pocierać nim włosy, by je 'zafarbować'. Z racji tego, że mi żal mojej kolorówki, posłużyłam się czymś, czego mam w nadmiarze:


Zwykła, najzwyklejsza sucha pastela. Plus to większa wydajność i równie dobra pigmentacja. Pocierałam nią swoją grzywkę około dziesięciu minut by uzyskać zadowalający efekt. Jak za to zniosły to włosy? Szczerze, nieciekawie, są szorstkie i matowe, trochę pewnie nastroszyłam łuski tym zabiegiem. Po zrobieniu zdjęć od razu poszłam umyć głowę i nałożyć maskę, by choć trochę zregenerować moje kłaki. Kolejnym minusem jest osypywanie się pasteli - wszystko było w różowym pyle, moje palce, ubrania, twarz, szczotka, wanna i ręcznik :D

Tyle o włosach, czas na makijaż. Tu również przygotowałam zdjęcia krok po kroku, tylko w trochę innej formie:

Polecam powiększyć

Zaczynam od samej góry po lewej:
*pierwszy etap to przygotowanie oka: odrobinę lekkiego podkładu i baza pod makijaż. Powiekę pokrywam cienka warstwą białej kredki dla podbicia kolorów cieni;
*od końca tęczówki do zewnętrznego kącika nakładam różowy, intensywny cień;
*rozcieram delikatnie krawędzie cienia, lekko wychodząc ponad załamanie powieki i rozcierając ku wewnętrznemu kącikowi oka;
*w wewnętrznym kąciku oka nakładam jasny, trawiasty cień;
*na dolnej powiece maluję linie zieloną kredką, która będzie bazą pod później nałożony cień;
*na kredkę nakładam cień - od wewnętrznego kącika ten sam jasny, trawiasty kolor, w zewnętrznym kąciku zaś ciemniejszy odcień;
*ciemniejszym odcieniem zieleni maluję kreskę. Robię 'eyeliner' z cienia wymieszanego z wodą i nakładam skośnym pędzelkiem. Po tym wklepuje jeszcze w kreskę cień na sucho, żeby uzyskać odpowiednią intensywność. Wyciągam jaskółkę z górnej oraz dolnej kreski;
*bazowym, różowym cieniem zaznaczam linię wodną;
*tuszuje rzęsy;
*końcowy etap - przyklejenie w zewnętrznym kąciku połówek sztucznych rzęs, nałożenie podkładu, korektowa, podkreślenie brwi i ewentualne poprawki.






Jak Wam się podoba ogólny efekt? Co myślicie o takim połączeniu kolorów? Zaryzykowałybyście 'szybką' zmianę barwy włosów?

38 komentarzy:

  1. Extra!!
    Włosy wyszły bardzo soczyście :O Super :D

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam kolor Twojej tęczówki! Piękny makijaż!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny makijaż, a włosy jeszcze lepsze!
    gdybym miała tylko jasne włosy, już dawno pofarbowałabym się na stałe na różowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat miałam kaprys i zrobiłam sobie jasną grzywkę... Więc teraz mam dobre pole do eksperymentów :D
      Wdowo, farbuj się, bo potem nie wypada :D

      Usuń
  4. Dziewczyno jesteś niesamowita! po pierwsze: fantastyczne dopasowanie makijażu do włosów, po drugie połączenie zieleni i różu zawsze mi się podobało, ale mieszałam jasne pudrowe różowe cienie z dość ciemną zielenią, nigdy z tak soczystym kolorem kiwi!

    Co do farbowania- raz już byłam z ciemnych blondi, ale to metoda inwazyjna. Kiedyś farbowałam włosy bibuła fioletową (na bal klas III SP) i byłam bardzo dumna. Na różową czuprynę bym się nie odważyła, ale na pojedyncze pasma czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuj :) W tym makijażu można powiedzieć, że to właśnie kolor włosów był do niego dostosowywany - zazwyczaj jest w drugą stronę :D

      Farbowanie bibułą to dobry patent, my w SP malowaliśmy sobie włosy zakreślaczami :P Ja trochę teraz żałuję, że rozjaśniłam sobie grzywkę, jednak włosy trochę ucierpiały podczas tego zabiegu.

      Usuń
    2. Zakreślaczami to w liceum malowałyśmy sobie :D I markerami :O

      Usuń
  5. Kiedyś robiłam końcówki ale cieniem do oczu na fioletowo i raz różem do policzek na rudo:)(u mnie na blogu są zdjęcia) Dokładnie tak jak piszesz,strasznie się obsypywały i byłam cała brudna:/
    Makijaż śliczny)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno, właśnie na Twoim blogu natknęłam się również na to ponownie i to był bodziec, by samej również zaszaleć :)

      Usuń
  6. ale bomba! kolorystycznie wygląda to super.

    Z szybkiego farbowania pamiętam, że jak miałam jakieś 10-11 lat ja i dziewczyny z podwórka farbowałyśmy włosy na różowo wilgotną krepiną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że krepina/bibuła robiła furorę :)

      Usuń
  7. bardzo fajne połaczenie, i świetnie wygląda z Twoją teczówką. a takie farbowanko włosów, dlaczego nie? ja próbowałam niebieską bibułą zafarbować końcówki,ale niestety mam za ciemne włosy;P
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :)
      Raz na jakiś czas, by zaszokować, polecam :D

      Usuń
  8. Piękny jest ten makijaż! :) Muszę na sobie wypróbować :) A efekt jaki uzyskałaś tą kredką pastelową jest naprawdę niezły, ale mimo wszystko gra nie jest warta świeczki. Szkoda włosków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trochę szkoda włosów, ale po godzinie w masce wróciły do stanu używalności :) Muszę teraz im zapewnić spokój i regenerację, za dużo na raz dla nich.

      Usuń
  9. Przepiękny makijaż, a włosy wyglądają tutaj genialnie! szkoda, ze tyle roboty i brudu z tym jest :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialnie!I makijaz i kolor włosów.Wygląda przepieknie.
    I w zyciu bym nie powiedział, że to pastele bo włosy wyglądają jak ufrabowane zwykła farbą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można nimi zmalować niezły efekt :) Ciekawa jestem jak ma się efekt po użyciu cienia lub różu, ale szkoda mi kolorówki :)

      Usuń
  11. do mnie roz niekoniecznie pasuje ale Ty wygladasz swietnie i ten makijaz naprawde fajnie zrobiony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Raz na jakiś czas można zaszaleć ;p

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. ale tak ogólnie to Ci pasuję ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne ! i włosy i makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  15. swietne polaczenie... odwazne ale trzba przyznac, ze Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo, nie wyglądałam w takim niecodziennym kolorze najgorzej :D

      Usuń
  16. Jak misternie wykonany makijaż! Super

    OdpowiedzUsuń
  17. ostatnie zdjęcie, jak z jakiegoś katalogu :) różowa grzywka stanowi zgrany zestaw ze ślicznym makijażem oka i delikatną różową pomadką :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O masakra !! Przepiękny makijaż! ;o niestety ja nie mam takich zdolnosci...


    Zapraszam do mnie http://fashionmissm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. jakoś nie podoba mi się taki wściekły róż ;) ale co kto lubi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze - każdy z nich zauważam i dokładnie czytam. To bardzo motywujące i miłe, gdy zostawiacie je pod moimi postami.

Proszę o nie zostawianie wpisów będących czystą reklamą bloga, profile zawierają Wasze adresy, na które zawsze z chęcią wchodzę.