31 maja 2016

Makijaż: Żółty z połyskiem


Cześć wszystkim :) 
Dzisiaj mam dla Was kolejny makijaż w typowo letnich, jaskrawych kolorach. Jakby tego było mało, dodałam tez odrobinę połyskującego brokatu - zobaczcie, co z tego wyszło ;)






Całość powstała zupełnie spontanicznie. W wolne popołudnie podczas wykonywania podstawowego makijażu trochę mnie poniosło. Postanowiłam wygrzebać palety ze starszymi i rzadziej używanymi cieniami do powiek i zaczęło się szaleństwo. Po połączeniu dość jaskrawych cieni postanowiłam wykończyć makijaż i zrobić kilka zdjęć ;)



Główną rolę gra tutaj połyskująca żółć, w kąciku przyciemniona różem. Górę roztarłam zielonym cieniem. Jako kreska - pigment Inglot 313 z kolekcji Mamma Mia - tak jak podejrzewałam, świetnie sprawdza się w roli linera :) Całość postanowiłam przysypać brokatem na dolnej powiece ;) To była też okazja do wypróbowania żelu pod cienie sypkie Pierre Rene. Muszę przyznać, że świetnie spełnia swoje zadanie, brokat trzymał się spokojnie na miejscu nawet po przetarciu palcem.


Jasne i intensywne odcienie żółci to jeden z tych mocnych kolorów, które dobrze wyglądają na mojej twarzy nawet w lżejsze, dziennej wersji ;) Warto więc czasem poeksperymentować z kolorem, bo może się okazać, że coś niecodziennego doskonale wpasowuje się w naszą urodę. Jak zwykle dajcie znać, co sądzicie ;)

Twarz: Podkład Pixie Amazon Gold Vanilla Delight; jako korektor podkład Annabelle Sunny Cream; puder ryżowy z kolorówka.com; róż Amilie Dusty Pink; rozświetlacz My Secret 
Brwi: Catrice Eyebrow Set
Oczy: Baza Inglot Eye Shadow Keeper + Pierre Rene Gel Base for Glitter; żółty, zielony oraz różowy cień - paleta Mario Luigi z Allegro; biel - Glazel S37; liner - Inglot 313; tusz Avon Super Shock; sztuczne rzęsy z Buincoins + kępki Inglot.

14 komentarzy:

  1. Również uwielbiam żółć w makijażu, pasuje mi i ładnie podbija kolor tęczówki. Twój makijaż to taki misz-masz, ale wyszło bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, makijaż powstał w sumie spontanicznie na zasadzie "co by tu jeszcze dołożyć' ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam Twoje makijaże! Najbardziej podoba mi się pomysł z brokatem na dolnej powiece - ryzykowny, ale moim zdaniem efekt jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brokat jest piękny, gorzej, jak wejdzie do oka :D

      Usuń
  3. W przybliżeniu nie podoba mi się ta zieleń nad załamaniem, natomiast na zdjęciu całej twarzy już tak :) wygląda to bardzo dobrze i do tego ta kreska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem czemu w przybliżeniu zieleń wyszła na tak intensywną - na żywo była ledwo widocznym dymkiem, zdecydowanie bardziej jak na zdjęciu całej twarzy :)

      Usuń
  4. Ten brokat na dolnej powiece wygląda świetnie, chociaż bałabym się, że narobię sobie krzywdy nakładając go:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez dobrej bazy nie ryzykowałabym :D Na szczęście udało mi się kupić żel z Pierre Rene i w sumie brokaty mi już nie straszne :P

      Usuń
  5. Ależ ten brokat wygląda pieknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, brokat potrafi uratować wszystko :D

      Usuń

Dziękuje za wszystkie komentarze - każdy z nich zauważam i dokładnie czytam. To bardzo motywujące i miłe, gdy zostawiacie je pod moimi postami.

Proszę o nie zostawianie wpisów będących czystą reklamą bloga, profile zawierają Wasze adresy, na które zawsze z chęcią wchodzę.