22 października 2014

Paznokcie: Nowości lakierowe od KOBO Professional

Witajcie!
Ach, zamęczę Was w końcu tymi lakierowymi nowościami :P Nic nie poradzę, że po prostu chcę pokazać, co nowego w trawie piszczy i uważam, że takie swatche kolorów nawet na wzorniku dużo dają i pozwalają na wstępne wytypowanie odpowiednich odcieni. Tym razem mam dla Was nowości od KOBO, które od końca września można spotkać w Naturach.



Nowych odcieni jest 19, w tym 6 wchodzi do kolekcji jesień/zima. Gama jest dość stonowana, choć znajdą się też odcienie żywe i jaskrawe - głównie to uniwersalne róże. Co mnie ucieszyło, w nowościach pojawiły się emalie z dodatkiem drobiny, o innym wykończeniu niż kremowe - sroka ze mnie i lubię brokaciki na pazurach :D



Ale, dosyć gadania, lecimy z kolorami. Na wzorniku tym razem 3 warstwy - większość lakierów ma wykończenie półtransparentne, żelowe - przez co mogą być u nich problemy z kryciem.
Od lewej - 43 Fascination, bardzo ciemna czerwień. 44 Fantasy - ciepły fiolet z śliwkowymi tonami. 45 Serenity - również fiolet, ale chłodny i wpadający w niebieskie odcienie (patrzcie, tak różne kolory a obydwa dla mnie to fiolety :P)



Od razu wpadamy w zielone odcienie. 46 Harmony - mocno przytłumiony turkus. 47 Dicovery - szarozielony odcień, kojarzy mi się z takim wojskowym kolorem. 48 Confidence - ciemna zieleń z kroplą niebieskiego podtonu. Te 6 powyższych odcieni to właśnie kolekcja jesienno-zimowa. Są mocno przygaszone i ciemne, szczerze liczyłam na więcej złota, burgundu, brązów czy zimowych granatów.



49 Green Adventure otwiera nowości wchodzące do stałej oferty. Jest to ciemna, butelkowa zieleń. Przepraszam za zdjęcie, aparat się zawstydził ;) 50 Night and the City - pierwszy z odcieni metalicznych, drobinka jest bardzo słabo widoczna, raczej ma za zadanie pogłębienie blasku i nadaniu koloru głębi. Lakier dość kiepsko kryje. 51 Endless Ocean - typowy ciemny odcień niebieskości.



52 Arctic Sky - ciężki do sprecyzowania kolor, przybrudzony błękit z nutą turkusu. 53 Rocky Coastline to taka srebrna szarość, również kiepsko kryjąca. 54 Desert Route - bardzo delikatny, perłowo-beżowy odcień, krycie znikome.



55 The Charm of Provence - połyskujący fiolet, krycie jak u wcześniejszych - znikome. 56 Heather Valley - znów ciepły fiolet, tym razem ciemniejszy i troszkę bardziej przygaszony niż nr 44. 57 Cherry Blossom Festival - barbie róż.



Kolejne nieostre zdjęcia ;) 58 Radiant Orchid - ciemna fuksja, zaś 59 Playfull Pinkt to typowy, neonowy i ciepły róż.



I ostatnie, lecz nie gorsze - 60 Fiery Flamenco to połyskująca czerwień (jak wszystkie emalie z brokatem z tej kolekcji słabo kryje), a 61 Heart of Tibet - taki dyniowy pomarańcz.



O matko, patrzcie tylko ile można pisać o kolorach lakierów :D Dobrze wiem, że i tak oglądacie zdjęcia ;) Co do jakości, nie mogę do końca się wypowiedzieć, jak na razie użyłam lakieru na własnych pazurach raz - jeszcze inne czekają w kolejce na użycie. Na pewno wygodą jest płaski pędzelek, ułatwiający malowanie - wolę takie wynalazki, niż tradycyjne. Emalie też nie smużą, ładnie pokrywały wzornik. Jedyny minus to jednak kiepskie krycie większości z kolorów. O ile w niektórych przypadkach radzi sobie położenie mocniej kryjącej bazy, to jednak np. 54 Desert Route nie prezentuje się za pięknie na wcześniej położonym, kryjącym lakierze (białym) - taki jego urok.

Jakiś kolor wpadł Wam w oko? Jeżeli tak, to śledźcie bloga - być może już jutro pojawi się post z małym rozdaniem ;)

10 komentarzy:

  1. przygarnęłabym je wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednym słowem prawie wszystkie zajebiaszcze.

    OdpowiedzUsuń
  3. ho ho ho ile dobroci, nie jestem lakieromaniaczką, ale kilka chętnie bym przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie tylko Desert Route mi się nie podoba i właśnie zastanawiam się na co go położyć:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się co najmniej połowa z nich, albo i 3/4 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. 51 Endless Ocean ten kolorek najbardziej przypadł mi do gustu, chyba też będę musiała go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda,że tak w większości kryją.Ale niebieskie i fiolety to moje jesienne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba butelkowa zieleń wpadła mi w oko - bo jeszcze takiego koloru nie mam hihi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne lakiery :) sporo z nich bym chętnie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze - każdy z nich zauważam i dokładnie czytam. To bardzo motywujące i miłe, gdy zostawiacie je pod moimi postami.

Proszę o nie zostawianie wpisów będących czystą reklamą bloga, profile zawierają Wasze adresy, na które zawsze z chęcią wchodzę.