14 kwietnia 2014

Makijaż: Kobaltowa krecha

Witajcie piękne :)

Choć mnie mało, to postanowiłam chociaż starać się uwieczniać moje makijaże, które zmalowuję sobie do pracy - ostatnio bardzo kolorowe i ciekawe, więc myślę, że takie notki przypadną Wam do gustu :) Ostatnio towarzyszy mi sporo odcieni niebieskiego, przez parę dni nosiłam na oku akcent w postaci kobaltowej kreski - na różnym tle. Dzisiaj pokażę Wam ją w połączeniu z lekką, cieniowaną szarością :) Zapraszam!




Od czego by tu zacząć - chyba od szarości :) Użyłam tutaj trzech cieni - numeru 26 MIYO jako bazy - to taka biel przełamana szarością. Następnie zewnętrzny kącik podkreśliłam cieniem od Sensique, nowego Velvet Touch nr 148. Najciemniejszy odcień to MIYO 23, którego użyłam dosłownie ociupinkę w załamaniu. 


Sama krecha powstała z nałożenia (na sucho) cienia Glazel 112, czyli mocnego, intensywnego niebieskiego ocienia. Dolną powiekę delikatnie musnęłam ciemniejszym granatem, również od Sensique - numer 146, Velvet Touch. 


Pozostało jedynie wytuszowanie rzęs. Górne pokryłam tradycyjną, czarną maskarą - tutaj akurat Pierre Rene HI-Tech. Na dole to taki mój nowy ulubieniec, czyli nowość od Essence - Colour Flash Mascara w odcieniu chyba 02 - czyli mocny granat. Mam też turkus i jest równie świetny :)


Ostatnio aparat mnie nie lubi, także dziś znów jakieś szczątkowe zdjęcia twarzy :D Dla mnie taka kolorowa kreska to świetna alternatywa dla tradycyjnej, czasem już nudnej czerni :) Ja na szczęście mogę sobie pozwolić na kolorowe malowanie w pracy, więc korzystam :) Kolorowa kreska + kolorowa maskara - według mnie świetne połączenie na lato!

24 komentarze:

  1. Łał, piękna krecha :D No i te rzęski niebieskie, świetna maskara :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie za dużo podkładu, ale oko jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale masz rzęsiory :) na Twoim oku każdy makijaż wygląda bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko sięgam po takie kolory w swoim makijażu, ale jak zobaczyłam, że mrugasz, musiałam wejść :DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. English Rose KOBO + błyszczyk cielisty ;)

      Usuń
  6. Ślicznie! Uwielbiam kolorowe krechy! A te tusze z Essence też polubiłam, również mam granat i jeszcze zieleń :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny pomysł z innym tuszem na dolnych rzęsach! wypróbuję bo mam zarówno kolorowe tusze jak i eyelinery w różnych kolorach :D
    jak zwykle szminka mi się podoba-co to za cudo? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kompletnie nie pamiętam, chyba English Rose od KOBO + jakiś błyszczyk ;)

      Usuń
  8. Super, niebieska krecha wygląda nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też czasem noszę podobny makijaż, kobaltowa kreska + niebieskie rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł z niebieskimi, dolnymi rzęsami! :)
    Gdzie pracujesz, że możesz chodzić tak kolorowo pomalowana? (jeśli moge spytać) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W salonie pewnej kosmetycznej marki ;)
      Pracuję też na uczelni publicznej, ale tam w ogóle nie zwracają uwagi na mój makijaż, jakoś tak trafiłam, że mogę sobie szaleć :P

      Usuń
  11. taki kolorek i na pazurkach i na oczkach lubię!

    OdpowiedzUsuń
  12. kreska idealna, bardzo fajny makijaż!

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny makijaż, masz piękne rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz takie rozdzielone rzęsy naturalnie czy rozczesujesz po tuszowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalnie, tylko wytuszowałam maskarą. Najważniejsza jest odpowiednia szczoteczka ;)

      Usuń
  15. Pięknie wyglądają niebieskie dolne rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. WOW! przecudowna, wspaniały kolor. uwielbiam makijaże w odcieniach niebieskiego. i muszę chyba pomyśleć nad taką kreską, ciekawe jak by wyglądała dla niebieskich oczu

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ślicznie wyglądasz;) I te niebieskie dolne rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze - każdy z nich zauważam i dokładnie czytam. To bardzo motywujące i miłe, gdy zostawiacie je pod moimi postami.

Proszę o nie zostawianie wpisów będących czystą reklamą bloga, profile zawierają Wasze adresy, na które zawsze z chęcią wchodzę.