12 listopada 2013

Firmoo po raz trzeci!

Hej dziewczyny :)

Dziś kolejny post z serii Madame Peacock czterooka - oczywiście traktujcie to z przymrużeniem oka :D Jakiś czas temu dostałam ponowną propozycję współpracy z Firmoo. Z chęcią ją przyjęłam, ponieważ z poprzednich par byłam i nadal jestem zadowolona. Tym razem jednak chciałam przygarnąć jakieś szkła przeciwsłoneczne - trzy pary okularów korekcyjnych to dla mnie za dużo ;) Na szczęście w puli do wyboru były ciekawe szkła z ciemnymi soczewkami.


Jak zwykle wspomogłam się wirtualnym przymierzanie okularów na stronie sklepu i na szczęście się nie zawiodłam. Mam tam wgrane parę swoich zdjęć i mogę sobie mniej więcej zwizualizować, jak wyglądam w konkretnych oprawkach. Po wielu trudnych decyzjach wybrałam w końcu model OTO3574 - z czarnymi oprawkami.


Po rozpakowaniu od razu mi się spodobały :D Tradycyjnie prócz samych okularów, dostałam cały zestaw dodatków - etui twarde, ściereczkę do wycierania, mini śrubokręt oraz etui miękkie - które lekko przycięłam podczas otwierania koperty :D



Sama współpraca przebiegła prawidłowo - od zamówienia do dostarczenia okularów minął może tydzień? Sama wysyłka trwała zaledwie 2 dni, paczka przyjechała do mnie przez kuriera. 

Okulary noszę od miesiąca, oczywiście z różnym natężeniem, ponieważ wiadomo, że teraz słońca jest o wiele mniej, niż w lecie ;) Mimo wszystko się przydają, gdy czasami słońce wyłoni się na moment zza chmur. Wyglądają na trwałe i stabilne, nie mam problemu z ich zakładaniem, leżą na moim krzywym nosie prosto. Troszkę się brudzą od podkładu, ale u mnie to standard. Nie odbijają się na nosie jakoś bardzo, po zdjęciu wystarczy, że przetrę okolicę opierania się noska ręką. 


Szkła są zamglone gradientowo. Całkiem dobrze chronią przed promieniami słonecznymi. Mimo tego, że są dość przejrzyste i nie ściemniają bardzo obrazu, to nie mrużę oczu i nie zauważyłam, żeby słońce mnie raziło.



Elementy złota mnie urzekły :D Dodają oprawkom takiego fajnego wykończenia. Są na szczęście przykręcone, więc nie boje się, że nagle odpadnie mi nosek czy zausznik ;) 

Jak na oprawki kupione prawie w ciemno, to dobrze je dopasowałam i czuje się w nich okej. Jak widać - wirtualne przymierzanie jeszcze mnie nie zawiodło. 



Podsumowując? Jestem zadowolona, po raz trzeci :) Okulary przeciwsłoneczne nie budzą żadnych wątpliwości, spełniają swoją funkcję, są solidne - czego chcieć więcej?

Jeżeli jesteście zainteresowane, Firmoo standardowo pozwala na zakup pierwszej pary 'gratis' - opłacamy jedynie koszta przesyłki. Szczegóły TUTAJ. Jeżeli zaś jesteście bloggerkami i chciałybyście rozpocząć współpracę - spojrzyjcie TU.

Jak Wam się podobają? :)

11 komentarzy:

  1. Do twarzy Ci w nich, naprawdę fajny model wybrałaś

    OdpowiedzUsuń
  2. pare dni temu też dostałam od nich okulary i wybrałam ten sam model :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co widziałam u innych, ten model cieszy się popularnością :) I wcale się nie dziwię, bo jest bardzo fajny. Ty też w nich ładnie wyglądasz :)
    Ja sobie zamówiłam korekcyjne okulary :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pasują Ci! Fajnie wyglądają, tak inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że poszedł boom na ten model. Nie dziwię się - jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tez mam ten model tylko fioletowy odcień :))) świetne są te okulary :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nienawidzę okularów, mam dużą wadę wzroku, soczewki noszę od 7 lat. Ale gdybym miała dostać okulary za darmo,, to kto wie, może przekonałabym się do noszenia ich na co dzień :D
    Ale Tobie pasuje ten fason :) Dobrze, że mamy taką słoneczną jesień, pokorzystasz z nich :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie w nich wyglądasz, mi się podobają przeciwsłoneczne z kokardkami po bokach od nich:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjnie w nich wyglądasz, aż żałuję, że się na nie nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze - każdy z nich zauważam i dokładnie czytam. To bardzo motywujące i miłe, gdy zostawiacie je pod moimi postami.

Proszę o nie zostawianie wpisów będących czystą reklamą bloga, profile zawierają Wasze adresy, na które zawsze z chęcią wchodzę.